Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce

Zakończenie pracy dyplomowej

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne mogą być siłą postępową zmian w wielu dziedzinach: w prywatyzacji, mobilizacji kapitału, pozyskiwaniu nowoczesnej technologii, produkcji towarów wysokiej jakości na rynek krajowy i na eksport.

Możliwości przyciągania bezpośrednich inwestycji zagranicznych są zróżnicowane i zależą między innymi od takich czynników jak: zaawansowanie przemian rynkowych (postęp prywatyzacji), warunki prawne, polityka podatkowa, poziom usług bankowych, stan infrastruktury telekomunikacyjnej, poziom kapitału ludzkiego (menedżerskiego, marketingu i organizacji, znajomości języków obcych).

Można stwierdzić, że bezpośrednie inwestycje zagraniczne odgrywaj ą kluczową rolę w gospodarce państwa przyjmującego. ZIB mają istotny wpływ na wzrost gospodarczy, handel zagraniczny i bilans płatniczy takiego kraju. Niosą za sobą również transfer technologii, przeobrażenia w dziedzinie telekomunikacji i zastosowania komputerów.

Jak wskazują dane zamieszczone w tej pracy, w Polsce po roku 1989 rośnie znaczenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Z roku na rok, w bardzo dużym tempie wzrasta ich wielkość. Coraz więcej firm angażuje swój kapitał w naszym kraju i wpływa w ten sposób na jego rozwój gospodarczy.

Zachodnim inwestorom, Polska jawi się jako kraj o wciąż polepszających się warunkach do dokonywania inwestycji. Wśród byłych państw socjalistycznych Polska jest państwem obszarowo największym i ludnościowo najliczniejszym, co oznacza potencjalnie zasobny rynek zbytu i pracy. Położenie między krajami byłego Związku Radzieckiego i Niemcami daje naszemu kraju naturalną pozycję w handlu między Wschodem i Zachodem.

Polska jest krajem atrakcyjnym dla zachodniego inwestora również dlatego, że jest krajem narodowościowo jednolitym i szansa konfliktu etnicznego jest w niej najmniejsza w całej Europie Środkowo – Wschodniej. Wraz z krajami grupy wyszechradzkiej Polska ma największe szanse do wejścia w struktury Unii Europejskiej na przełomie tego stulecia. Posiada siłę roboczą, która jest stosunkowo dobrze wyszkolona oraz jest zasobna w bogactwa naturalne, które są oceniane przez zachodnich inwestorów relatywnie wysoko. Posiada też bezpośredni dostęp do morza.

Lecz jednak poza dodatnimi aspektami inwestowania kapitał zagraniczny napotyka w naszym kraju na przeszkody. Zalicza się do nich: niestabilność polityczną, dysproporcjonalny rozwój bazy przemysłowej w stosunku do kadry technicznej i sektora usługowego, słabo rozwinięty system bankowy, nadal mały szacunek dla pracy wśród kadry robotniczej.

W interesie Polski leży prezentacja jej możliwości adaptacyjnych do potrzeb gospodarki rynkowej. Wymaga to z kolei znajomości mechanizmów handlu I biznesu, rozwinięcia własnych strategii inwestycyjnych, a przede wszystkim wymiany informacji i doświadczeń, analizy potrzeb własnych i partnerów, zrozumienia, że w sferze biznesu międzynarodowego solidna transakcja jest zawsze oparta na kalkulacji interesów uczestniczących w niej stron.

Reklamy

Wpływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych na handel zagraniczny i bilans płatniczy

Handel zagraniczny kraju przyjmującego bezpośrednie inwestycje zagraniczne wykazuje ścisły związek z tymi inwestycjami. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne mają również istotny wpływ na bilans płatniczy kraju, w którym są one dokonywane. Fakt taki odnotowuje się również w polskim handlu zagranicznym i bilansie płatniczym.

W 1996 roku wartość eksportu wzrosła o 6,7% do poziomu 24,4 mld USD podczas, gdy odpowiednie wskaźniki dla importu wynosiły 27,8% i 37,0 mld USD. W rezultacie bilans handlowy wykazał saldo ujemne w wysokości 12,6 mld USD (w 1995 roku 6,2 mld USD) . Za zaistniałą sytuację w bilansie handlowym Polski na pierwszy rzut oka należałoby obciążyć przedsiębiorstwa z udziałem kapitału zagranicznego, gdyż 67% tego deficytu tj. 8,4 mld USD, przypadało właśnie na te przedsiębiorstwa.[1]

Wynikało to stąd, że w 1996 roku eksport przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego wyniósł 9, 3 mld USD, co stanowiło 38, 1% całego polskiego eksportu (w 1995 roku odpowiednio 7,9 mld USD i 34,7%) . Natomiast import przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego w 1996 roku wyniósł 17,7 mld USD tj . 47,7% importu ogółem (w 1995 roku odpowiednio 12,2 mld USD i 42,1%). Do nieco jednak odmiennych wniosków dojść można, jeśli głębiej zanalizuje się ten problem.[2] [3]

Jeżeli bowiem porówna się tempo wzrostu eksportu firm z kapitałem zagranicznym z tempem wzrostu firm wyłącznie o polskim kapitale, to okaże się, że o przyroście eksportu w 1996 roku decydowały przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym. Tempo wzrostu ich eksportu wynosiło 17,4% podczas gdy przyrost eksportu polskich przedsiębiorstw wynosił zaledwie 1,1%. Relatywnie wyższego tempa wzrostu eksportu przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego należy oczekiwać w następnych latach. To relatywnie większe proeksportowe nastawienie przedsiębiorstw z udziałem kapitału zagranicznego wynika niewątpliwie z wyższego poziomu międzynarodowej konkurencyjności tych przedsiębiorstw aniżeli przedsiębiorstw o wyłącznie polskim kapitale. Składa się na to przede wszystkim wyższy poziom technologiczny ich produkcji i związana z nim wyższa jakość i nowoczesność produkcji, a ponadto łatwiejszy często dostęp do rynków zagranicznych, a także stosowanie nowoczesnego marketingu. One też charakteryzuj ą się wyższą wydajnością pracy.[4]

Z każdym rokiem firmy z udziałem kapitału zagranicznego coraz aktywniej włączają się w handel zagraniczny. Wśród podmiotów z kapitałem zagranicznym, uczestniczących w wymianie handlowej z zagranicą, występują zarówno producenci – eksporterzy, importujący na potrzeby produkcji krajowej oraz produkcji kierowanej na eksport, jak i firmy pośredniczące w eksporcie i imporcie. W ubiegłym roku łączna wartość eksportu spółek z kapitałem zagranicznym wyniosła 11 mld USD. Rośnie też import tych firm. W ubiegłym roku kupiły one towary wartości 21,1 mld USD.

Jak wynika z raportu IKCHZ znaczne zapotrzebowanie na import firm z kapitałem zagranicznym wynika z modernizacji ich potencjału produkcyjnego, co wpływa na zwiększenie importu inwestycyjnego. Jednocześnie rosnąca produkcja tych przedsiębiorstw wpływa na zwiększenie popytu na import zaopatrzeniowy. Poprawia się też wynik finansowy spółek, w tym wskaźniki rentowności kapitału i majątku. Świadczy to o efektywniejszej gospodarce zasobami i środkami finansowymi na tle podmiotów z kapitałem polskim.[5]

Z roku na rok maleje udział importu zaopatrzeniowego, zwiększa się natomiast import konsumpcyjny i inwestycyjny. W imporcie konsumpcyjnym dominuj ą wyroby przemysłu elektromaszynowego, spożywczego, lekkiego i chemicznego. Rośnie import inwestycyjny. Jest to import wyrobów przemysłu elektromaszynowego i metalurgicznego, mineralnego, drzewno papierniczego oraz produktów rolnictwa.[6] [7]

[1]   K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 6.

[2] Por.:  K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 6.

[3] K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 6.

[4] K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 6.

[5] I. Wojtulewicz, „Inwestycje zagraniczne”, Rynki zagraniczne, nr 79, 1998.

[6] PAP, „Więcej na inwestycję i konsumpcję”, Rynki zagraniczne, nr 74, 1998.

[7] Por.: B. Danecka Społeczne aspekty prywatyzacji z udziałem inwestorów strategicznych: przedsiębiorstwo – społeczność lokalna, PAN, Warszawa, 1995, s. 59.

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a wzrost gospodarczy

Efektywny przebieg transformacji polskiej gospodarki, podobnie jak i innych, przechodzących od gospodarki planowanej do rynkowej (np. Czechy, Węgry), warunkowany jest w dużej mierze przez charakter wdrażanej koncepcji otwierania rynku.

Najogólniej można przyjąć, że u podstaw koncepcji otwierania gospodarki każdego kraju tkwi założenie o wzrastającym wpływie otoczenia na jej rozwój. Podstawowym zaś wyznacznikiem otwierania gospodarki jest nadrzędne uwzględnienie w polityce inwestycyjnej podaży i popytu zagranicznego, szerzej zaś patrząc – kierunków rozwoju gospodarki światowej. Oznacza to, że otwieranie gospodarki nie następuje automatycznie w wyniku zaistniałych zmian politycznych. Te ostatnie stanowią jedynie wyjściową przesłankę dla efektywnego przebiegu procesu otwierania gospodarki, który w swej istocie ekonomicznej jest determinowany przez przesłanki natury ekonomicznej, technicznej, technologicznej kształtujące politykę gospodarczą państwa i jej integralną część – zagraniczną politykę ekonomiczną.[1]

Teoretyczna więc istota procesu otwierania gospodarki sprowadza się do wiązania kierunków rozwoju danej gospodarki z kierunkami rozwoju gospodarki światowej poprzez odpowiednie kształtowanie procesów inwestycyjnych wykorzystując w tym celu powiązania handlowe, produkcyjne i naukowo – techniczne, którym kształt nadaje zagraniczna polityka ekonomiczna państwa.[2]

W pierwszej fazie transformacji gospodarczej jako zjawisko prawidłowe należy uznać proimportowy typ otwierania gospodarki i towarzyszącą mu nadwyżkę importową wykorzystywaną na cele rozwojowe zarówno przez fakt pozytywnego jej wpływu na poziom akumulacji jak i odpowiednią strukturę dóbr będących w dyspozycji danej gospodarki. W praktyce powinno to więc oznaczać preferowanie rozwoju takich powiązań z zagranicą, które będą sprzyjać przede wszystkim zwiększaniu dóbr inwestycyjnych przeznaczonych głównie na zaspokajanie modernizacyjnych potrzeb gospodarki. Od samego jednak początku podstawowym warunkiem efektywnego przebiegu proimportowego otwierania gospodarki jest wiązanie importu z eksportem, głównie w ramach różnych form współpracy produkcyjnej, w tym zwłaszcza w ramach m.in. takich inwestycji bezpośrednich, które kreują zdolności eksportowe. Wynika to z wymogu stwarzania trwałych warunków dochodzenia do równowagi wewnętrznej i zewnętrznej gospodarki przy stale wzrastającym imporcie.[3]

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne odgrywają podstawową rolę w transformacji każdej gospodarki poprzez fakt, że w istotnej mierze determinują one jej działalność inwestycyjną. Wynika to z: niedostatecznego poziomu oszczędności gospodarstw domowych, niewielkich rozmiarów reinwestowanego zysku przedsiębiorstw sektora prywatnego oraz publicznego (przedsiębiorstwa państwowe są na ogół deficytowe), a także ograniczonych możliwości inwestycji z budżetu. W takiej sytuacji istotna rola w finansowaniu inwestycji musi przypadać oszczędnościom zewnętrznym,   w tym głównie w ramach bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Im większe będą rozmiary tych inwestycji, tym większe będzie ich oddziaływanie na tempo wzrostu gospodarki i zmiany jej struktury, na dynamikę, poziom i strukturę produkcji, usług, rynek pracy, potencjał innowacyjny, eksport, a w konsekwencji na jej konkurencyjność.

W roku ubiegłym produkt krajowy brutto wzrósł prawie o 6%, a realnie w stosunku do 1989 roku był wyższy o około 9%. O 22% wzrosły w cenach porównywalnych nakłady inwestycyjne, a w stosunku do 1990 roku były wyższe o ponad 52 %. Na takie tempo inwestowania miał głównie wpływ dynamiczny wzrost transferu obcych kapitałów inwestycyjnych.[4]

Wzrost gospodarczy rzędu 6% i start rozmów zjednoczeniowych z Unią Europejską, to dobra zachęta dla zagranicznego kapitału. „To kraj bezpiecznych inwestycji”, twierdzi Gerald Hines z amerykańskiej firmy deweloperskiej, która planuje wybudowanie w Warszawie 40 tys. m2 powierzchni biurowej. Liczy się na 25% zysk, podczas gdy w całej Europie Środkowo – Wschodniej zysk ten ocenia się na 12%.[5]

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w procesie transformacji polskiej gospodarki niosą za sobą nie tylko korzyści bezpośrednie (związane ze wzrostem akumulacji, produkcji, eksportu, zatrudnienia oraz ze znajdowaniem środków na restrukturyzację gospodarki), ale także korzyści pośrednie – być może nawet ważniejsze – określane mianem spill over. Kategoria spill over występuje nie tylko na poziomie przedsiębiorstw, lecz przede wszystkim na poziomie branż, gałęzi, działów, sektorów czy całej gospodarki. Czynnikami, które determinują popyt na owe spill over to przede wszystkim luka technologiczna i edukacyjna oraz menedżerska, a także w dużym stopniu zapotrzebowanie na kapitał potrzebny dla restrukturyzacji gospodarki i podwyższenia jej konkurencyjności.[6]

[1] K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, AE, Kraków, 1997, s. 2.

[2] K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, AE, Kraków, 1997, s. 2.

[3] Por.: jw., s. 3.

[4] Chmielewski, „Stabilne inwestowanie”, Polityka, 1998.

[5]   Na podst. „Financial Times”, Mogło być lepiej, Rynki zagraniczne, nr 72, 1998.

[6]  K. Starzyk, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne a handel zagraniczny Polski, op. cit., s. 6.

Czynniki stymulujące napływ zagranicznych inwestycji bezpośrednich

drugi rozdział pracy dyplomowej

czwarty podrozdział pracy dyplomowej

Większość badań dowiodła rosnący udział pozytywnie nastawionych osób do kapitału zagranicznego w coraz niższych wiekowo grupach respondentów. Niebawem młodzi ludzie będą stanowić podstawę kadr w gospodarce. Ważne jest, że nie czuj ą oni lęku przez obcym kapitałem, są lepiej przygotowani, wykazuj ą większą zdolność do konkurencji i akceptowania zmian w otoczeniu. Są otwarci na przyjmowanie inwestycji zagranicznych i wiążą z nimi nadziej ę na znaczną poprawę swojej pozycji oraz sytuacji przedsiębiorstw i kraju.

Przyjmując i zachęcając inwestorów zagranicznych Polska napotyka silną konkurencję w gospodarce światowej. O inwestycje zagraniczne zabiegają kraje wysoko rozwinięte, kraje rozwijające się, w tym szczególnie o szybko rozwijających się rynkach.[1]

W ostatnich latach Polska była coraz częściej oceniana jako najatrakcyjniejszy kraj do inwestowania spośród krajów Europy Środkowo – Wschodniej.[2]

Tabela 5 przedstawia wielkość zagranicznych inwestycji bezpośrednich napływających do krajów naszego regionu w latach 1991 – 1995.

Tabela 5

Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w wybranych krajach Europy Środkowo – Wschodniej w latach 1991 – 1995

(w mln USD)

Kraj 1991 1992 1993 1994 1995 1995 (%)
Czechy 568 862 2 500 20,0
Węgry 1 462 1 479 2 350 1 114 3 500 27,4
Polska 291 678 1 715 1 875 2 510 20,0
Słowacja 199 203 250 2,0
Słowenia 111 113 84 150 0,6
CEFTA

razem

3 260 4 832 4 084 8 910 70
WŚW

razem

3 657 6 600 6 603 12 757 100

Źródło: Opracowanie własne na podstawie Inwestycje zagraniczne – szanse i zagrożenia, praca zbiorowa pod redakcją B. Durka, op. cit., s. 69.

Z roku na rok następuje ugruntowanie się pozytywnych opini o stabilnym inwestowaniu w naszym kraju. W rezultacie zwiększa się nasza atrakcyjność dla inwestorów zagranicznych.

Z końcem 1995 roku Centrum Badań Marketingowych „Indicator” przeprowadziło badania opinii o inwestycjach zagranicznych w Polsce. Według opinii badanych podstawowym czynnikiem przyciągającym inwestorów zagranicznych do Polski jest tania siła robocza oraz duża podaż siły roboczej.

Niżej podana tabela 6 ilustruje listę rankingową czynników decydujących o podjęciu działalności gospodarczej w Polsce przez inwestorów zagranicznych.

Tabela 6

Czynniki decydujące o podjęciu działalności gospodarczej w Polsce przez inwestorów zagranicznych w 1997 roku (w %)

  Miejsce

na

liście

ranking.

Znaczenie czynników
Czynniki bardzo

ważny

średn.

ważny

mało

ważny

niewa

żny

Koszt siły roboczej 1 60.8 20.8 7.0 10.8
Wielkość polskiego rynku 2 49.1 21.7 9.1 19.4
Wzrost gospodarczy 3 18.7 25.4 10.3 14.9
Podaż siły roboczej 4 44.4 26.4 11.2 17.3
Redukcja kosztów prod. 5 37.2 24.2 11.0 26.7
Gwarancja własności 6 36.1 20.3 12.5 30.0
Bezpieczeństwo prawne 7 29.0 22.2 17.0 31.0
Korzystne warun. działania 8 28.6 27.7 16.5 26.5
Poziom cen 9 26.8 30.1 15.5 26.8
Możl. transferu zysków 10 26.2 25.8 18.0 29.3
Nabycia gruntu, nieruch. 11 25.7 21.3 15.5 36.6
Możl. wycofania kapitału 12 20.0 20.9 20.4 37.0
Dostępność surowców 13 19.9 22.5 14.9 42.1
System bankowy 14 17.7 21.2 17.4 49.9
Korzystne warunki ekspor. 15 17.6 18.2 14.4 49.2
Szanse na członkostwo UE 16 15.4 17.1 21.5 45.2

59 Inwestycje zagraniczne – szanse i zagrożenia, praca zbiorowa pod redakcją J. Rymaryk, J. Brach, AE,Wrocław, 1997, s. 98.

Stopa inflacji 17 14.8 21.5 17.5 45.4
Dostęp do kredytów 18 11.5 15.5 18.8 53.4
Zaopatrzenie w energię 19 11.3 18.8 17.6 51.4
Transport 20 11.2 20.9 20.2 46.8
Dochód narod. na 1miesz. 21 5.9 16.0 21.1 56.1
Źródło:   Opracowanie własne na podstawie Inwestycje

zagraniczne – szanse i zagrożenia, praca zbiorowa pod redakcją J. Rymaryk, J. Brach, op. cit., s. 95.

Zatem czynniki wskazywane jako ważne to: wartość zasobów ludzkich (podaż i koszty siły roboczej), relatywnie niskie koszty produkcji, stabilność sytuacji politycznej i gospodarczej oraz, jak sądzę, mało dotychczas doceniany czynnik w Polsce – wielkość polskiego rynku. Charakterystyczne jest, że pośród wszystkich czynników nie wymienione jest korzystne położenie Polski w centrum Europy.

[1] Inwestycje zagraniczne w Polsce, praca zbiorowa pod redakcją B. Durka, op. cit., s. 13.

[2] Por.:   Inwestycje zagraniczne w Polsce, praca zbiorowa pod redakcją B. Durka, op. cit., s. 14.

Struktura regionalna (lokalizacja) inwestycji bezpośrednich

Jak wynika z licznych badań, zdecydowana większość inwestycji z udziałem kapitału zagranicznego lokuje się wokół największych aglomeracji miejskich oraz w Polsce zachodniej.

Z danych GUS na koniec 1994 roku wynika, że najwięcej spółek z udziałem kapitału zagranicznego zarejestrowano w Warszawie (6818) .

Kolejne pozycje pod tym względem zanotowały województwa: poznańskie (1294), gdańskie (1272), katowickie (1268), szczecińskie (1045), wrocławskie (1029), krakowskie (752), oraz łódzkie (677). Najmniej spółek bo zaledwie 16 zarejestrowano w województwie zamojskim, nieco więcej w chełmskim (24) oraz w bialskopodlaskim i łomżyńskim (po 29) .[1] W następnych latach – 1995 – 1997 – tendencje te były umacniane.

Szanse rozwoju gospodarczego tych regionów zależą w znaczącym stopniu od tego, w jaki sposób postrzegane jest przez inwestorów ryzyko inwestowania na danym terenie. Ryzyko to różnicuje się nie tylko w skali państw, ale także w skali mniejszych jednostek przestrzennych – miast i regionów. Badania ryzyka inwestycyjnego od kilku lat prowadzi Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. Uzyskane wyniki wskazują, że do regionów o najwyższej atrakcyjności inwestycyjnej „należą tereny o wysokim stopniu urbanizacji, relatywnie dobrze rozwiniętym zapleczu przemysłowym, charakteryzujące się stosunkowo wysoką, jak na warunki polskie, chłonnością rynku. Na obszarach tych najlepiej rozwinięta jest telekomunikacja i komunikacja. Do grupy przoduj ącej należą województwa: warszawskie, gdańskie, katowickie, poznańskie, wrocławskie i krakowskie”.[2]

Cechą charakterystyczną transformacji polskiej gospodarki jest różnorodność metod i dróg jej prywatyzacji. Prywatyzacja z udziałem kapitału zagranicznego, realizowana zwłaszcza w formie ZIB, stanowi potencjalnie jedną z najbardziej atrakcyjnych dróg aktywizacji regionów. Potencjał gospodarczy ulega wzmocnieniu, nowi właściciele z reguły wnoszą do sprywatyzowanych firm nowoczesną technologię, nowoczesne metody organizacji i zarządzania, dostęp do nowych rynków zbytu, środki niezbędne do uzdrowienia sytuacji finansowej firm. Z punktu widzenia państwa atrakcyjność ZIB wynika także z faktu, że są one transferem finansowym, który nie powoduje powstawania długu i związanych z tym kosztów obsługi i spłaty. Zasilone w ten sposób firmy wykazuj ą ekspansję, która przyczynia się do wzrostu zatrudnienia oraz zapotrzebowania na rzeczowe czynniki produkcji.

Badania dowiodły, że obraz firm w regionach o najwyższych nakładach inwestycyjnych jest niewątpliwie pozytywny. Firmy te inwestują, wprowadzaj ą nowe technologie i produkty, inwestują w kapitał ludzki. Niektóre z nich zapewniają swym pracownikom względnie atrakcyjne wynagrodzenie. Cechują się też z reguły wysoka dynamiką wzrostu przychodów i zysków netto.

W Polsce istnieją duże oczekiwania związane z rozwojem gospodarki, pozytywną rolą kapitału zagranicznego i samych inwestycji bezpośrednich. Wynikają one ze świadomości różnic w poziomie rozwoju gospodarczego, który oddziela Polskę od najbardziej rozwiniętych krajów.

Prawdopodobnie nie wszystkie inwestycje zagraniczne są jednoznacznie korzystne. Stąd konieczność selektywnego ich traktowania.

Wypracowanie odpowiednich procedur postępowania w tym zakresie wymaga z kolei systematycznych, pogłębionych analiz efektów i dotychczasowych doświadczeń związanych z funkcjonowaniem kapitału zagranicznego w Polsce i w poszczególnych jej regionach.

[1] Inwestycje zagraniczne – szanse i zagrożenia, B. Durka, op. cit. s. 78.

[2] Prywatyzacja polskiej gospodarki w ujęciu regionalnym, praca zbiorowa pod redakcją M. Jarosz, op. cit., s. 36.

Motywy inwestorów i korzyści krajów przyjmujących zagraniczne inwestycje bezpośrednie

pierwszy rozdział pracy dyplomowej

czwarty podrozdział pracy dyplomowej

Przedstawiony wcześniej szybki wzrost roli ZIB w gospodarce światowej rodzi pytanie o korzyści, jakie z tego tytułu osiągają zarówno kraje przyjmujące inwestycje jak i kraje inwestujące.

Gospodarka kraju wywożącego kapitał w postaci ZIB może dawać korzystne skutki ale również stwarzać pewne przeszkody. Do korzystnych stron inwestowania za granicą można zaliczyć:

  • niższe koszty płac za granicą niż w kraju,
  • obecność na rynku zbytu za granicą,
  • długofalowe zwiększenie zdolności konkuren­cyjnej,
  • zdobywanie nowych rynków zbytu,
  • wyeliminowanie ryzyka walutowego,
  • często tańsze surowce,
  • niższe koszty transportu do odbiorców,
  • ulgi podatkowe w kraju inwestowania,
  • wyeliminowania problemów z wwozem towarów,
  • tani reimport.

Z kolei przeszkody podejmowania ZIB to m.in.:

  • ograniczenie, w niektórych okolicznościach, transferu zysków,
  • ryzyko polityczne, np. groźba wywłaszczenia,
  • możliwa dyskryminacja, jeśli przedsięwzięcie staje się konkurencyjne wobec produkcji własnej kraju inwestowania,
  • stosowany czasem warunek udziału mniejszościowego, co może prowadzić do krępowania działalności inwestora.

Wśród utrudnień podejmowania inwestycji za granicą wymienia się także utratę miejsc pracy w kraju. Jednak jest to teza co najmniej dyskusyjna, gdyż skutek taki nie musi wcale występować.[1]

Wymienione korzyści i przeszkody pozwalają na ustalenie głównych, czterech grup motywów inwestowania za granicą:

  • motyw zbytu (zdobywanie lub zachowanie dotychczasowych rynków zbytu),
  • motyw zaopatrzenia (np. pewniejsze zaopatrzenie w surowce),
  • motyw obniżki kosztów (np. tańsza siła robocza),
  • motyw ochrony środowiska (np. niższe wymogi w tym zakresie w kraju inwestowania).[2]

Z obserwacji zachowań inwestorów w krajach zachodnich wynika, że dominującym motywem inwestowania jest motyw rynków zbytu, a w drugiej kolejności motyw ochrony środowiska.

Bardzo złożony i wielostronny jest także wpływ ZIB, zwłaszcza odbywających się z udziałem korporacji międzynarodowych, na gospodarkę kraju przyjmującego kapitał. Jednak należy zauważyć, że wpływ ten polega na czymś innym w sytuacji, gdy inwestycje mają miejsce w kraju rozwijającym się, a inny – gdy są dokonywane w kraju rozwiniętym.

W krajach rozwijaj ących się korzyści płynące z dopływu ZIB wiążą się przede wszystkim z niedostatecznym wyposażeniem tej grupy krajów w kapitał. W takiej sytuacji ZIB stają się ważnym środkiem zwiększającym fundusz inwestycji, a co za tym idzie, poziom aktywności gospodarczej i zatrudnienia. W krajach takich ZIB stanowią także szansę poprawy bilansu płatniczego zarówno w krótkim (w wyniku dopływu kapitału), jak i długim okresie (w wyniku wzrostu eksportu towarów). Ponadto, ze względu na fakt, że inwestycjom zagranicznym towarzyszy najczęściej transfer technologii, kraje rozwijające się mają możliwość podniesienia w ten sposób poziomu zaawansowania technicznego swojej gospodarki.[3]

W niektórych krajach rozwiniętych inwestycje zagraniczne są także traktowane jako źródło zwiększenia podaży środków kapitałowych niezbędnych do rozwoju regionów mniej zaawansowanych gospodarczo. Na tego rodzaju korzyści liczą nawet kraje zasobne w kapitał. Odbiciem tego jest m.in. polityka przyciągania kapitału na tereny byłej NRD, prowadzona zarówno przez rząd federalny, jak i władze krajów związkowych Niemiec.[4]

ZIB mogą również prowadzić do normalizacji sytuacji rynkowej. Dzieje się tak, kiedy zagraniczne inwestycje bezpośrednie mają miejsce w branży zdominowanej przez przedsiębiorstwa krajowe i gdy pojawienie się zagranicznego konkurenta przyczyni się do zmniejszenia stopnia monopolizacji danej branży.

Kolejnym skutkiem przypływu kapitału zagranicznego, zarówno w kraju rozwiniętym, jak i rozwijającym się, jest występowanie obawy przed politycznymi następstwami zdominowania gospodarki narodowej przez obcy kapitał, który (w domniemaniu) reprezentuje w pierwszej kolejności interes narodowy kraju pochodzenia. Należy nadmienić, że państwo zezwalające na podejmowanie u siebie ZIB ma bardzo dużą swobodę regulowania warunków działania obcego kapitału. Wydając odpowiednie przepisy, może nie dopuszczać do rodzajów działalności gospodarczej uznawanych za istotne dla interesów narodowych.[5] [6]

Jednocześnie, wprowadzając tego rodzaju przepisy, należy pamiętać, że praktycznie mogą one całkowicie zniechęcić inwestorów zagranicznych do podejmowania przedsięwzięć w danym kraju, a zwłaszcza wtedy, gdy inne czynniki tj. rozmiary rynku, położenie geograficzne, bogactwa naturalne, stan gospodarki, nie równoważą uciążliwości wynikających z wprowadzenia tego rodzaju ograniczeń.[7]

[1]  Handel zagraniczny – organizacja i technika, praca zbiorowa pod redakcją J. Rymarczyka, op. cit., s. 31.

[2]  Tamże, s. 32.

[3]   Międzynarodowe stosunki gospodarcze, praca zbiorowa pod redakcją A. Budnikowskiego i E. Kaweckiej – Wyrzykowskiej, op. cit., s. 135.

[4]  Tamże, s. 136.

[5] Por.: jw., s. 136.

[6] Por. jw., s. 137.

[7] Por. jw., s. 137.

Pojęcie zagranicznych inwestycji bezpośrednich

pierwszy rozdział pracy dyplomowej

drugi podrozdział pracy dyplomowej

W teorii i praktyce gospodarczej pojęcie zagranicznych inwestycji bezpośrednich jest definiowane na wiele sposobów.

ZIB to forma długoterminowej lokaty kapitału za granicą polegająca na stworzeniu w obcym kraju nowego przedsiębiorstwa i wyposażeniu go w kapitał zakładowy albo wykupieniu takiej liczby akcji (udziałów) zagranicznego przedsiębiorstwa, która pozwala na kontrolowanie jego działalności.

Do inwestycji zalicza się również udzielanie kredytów zagranicznym przedsiębiorstwom lub zlokalizowanym za granicom przedsiębiorstwom z udziałem własnym, a także wyposażanie je w dobra inwestycyjne.[1]

ZIB to także przedsięwzięcia gospodarcze polegające na zakupie gotowych dóbr inwestycyjnych w celu zapewnienia przyrostu majątku trwałego dla potrzeb rozwoju produkcji i usług materialnych, a w sferze nieprodukcyjnej dla zwiększenia trwałej bazy materialnej usług społecznych (oświaty, ochrony zdrowia, opieki społecznej, kultury gospodarki mieszkaniowej i komunalnej, itp.).[2]

Bezpośrednie inwestycje zagraniczne to lokaty kapitału, podejmowane z zamiarem uzyskania bezpośredniego wpływu na działalność przedsiębiorstwa, w którym się inwestuje, albo dostarczenie nowych środków przedsiębiorstwu, w którym inwestor ma już znaczący udział. Motyw kontroli, tj . zamiar wywierania bezpośredniego wpływu na zagraniczne przedsiębiorstwa jest wymieniany jako istotne kryterium bezpośrednich inwestycji zagranicznych, o czym świadczą definicje MFW i OECD.[3]

Według definicji MFW, bezpośrednie inwestycje zagraniczne to inwestycje dokonywane w celu zdobycia trwałego udziału w przedsiębiorstwie działającym w gospodarce innej, niż gospodarka inwestora. Przy czym celem inwestora jest zdobycie efektywnego wpływu na zarządzanie przedsiębiorstwem.

Zagraniczny podmiot lub grupa powiązanych ze sobą podmiotów, która dokonuje inwestycji, nazwana jest zagranicznym inwestorem. Poszczególne kraje przyjmuj ą dla potrzeb statystki udziały mieszczące się w przedziale od 10% do 25%, jako dolną granicę wyznaczającą dokonanie bezpośrednich inwestycji.[4]

Definicja rekomendowana przez OECD podobnie określa istotę ZIB, jak proponowana przez MFW, ale jest bardziej precyzyjna w ilościowym określeniu dolnej granicy udziałów decydującej o charakterze lokaty. W związku z tym stała się punktem odniesienia zarówno dla definicji stosowanych przez kraje członkowskie WE, jak i kryterium weryfikacji danych statystycznych gromadzonych w tych krajach.

Zgodnie z definicją OECD, zagranicznym inwestorem bezpośrednim jest jednostka, publiczne lub prywatne przedsiębiorstwo, grupa powiązanych ze sobą jednostek, grupa powiązanych ze sobą przedsiębiorstw, która posiada przedsiębiorstwo powstałe w wyniku bezpośredniej inwestycji (direct investment entrprise), tj . filię z większościowym lub mniejszościowym udziałem lub oddział operujący w kraju innym, niż kraj stałego osiedlenia bezpośredniego inwestora.[5]

Przedsiębiorstwo powstałe w wyniku bezpośrednich inwestycji jest definiowane jako przedsiębiorstwo, w którym pojedynczy inwestor zagraniczny kontroluje 10% lub więcej zwykłych udziałów lub kapitału uprawniającego do głosowania, albo ma efektywny wpływ na zarządzanie przedsiębiorstwem. Dopuszcza się elastyczne traktowanie limitu 10% w niektórych sytuacjach, kiedy mogą być wzięte pod uwagę inne czynniki determinujące wystąpienie stosunków typowych dla bezpośrednich inwestycji (np. reprezentacja w radzie dyrektorów, udział w procesie podejmowania decyzji, materialne transakcje wewnątrz – firmowe).[6]

ZIB są bez wątpienia najbardziej pożądanym przez wszystkie kraje rodzajem inwestycji. Stwarzają one m.in. nowe miejsca pracy i przyczyniają się do rozwoju gospodarczego kraju gospodarza. Są one bardzo ważnym elementem międzynarodowego ruchu kapitału.

[1]  Handel zagraniczny – organizacja i technika, praca zbiorowa pod redakcją J. Rymarczyka, PWE, Warszawa, 1996, s. 31.

[2] T. Pyka, K. Marcinek, H. Szkaradkiewicz, Zarys ekonomiki i organizacji procesu inwestycyjnego, AE, Katowice, 1979, s. 11.

[3] J. Witkowska, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Europie Środkowo – Wschodniej, UŁ, Łódź, 1996, s. 12.

[4] Por.:   J. Witkowska, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Europie Środkowo – Wschodniej, op. cit. s. 13.

[5] Por.: jw.

[6]  Por.: J. Witkowska, Bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Europie Środkowo – Wschodniej, op. cit. s. 13